Jakarta (ANTARA) – Pewien prawodawca z Indonezji w czwartek nazwał dymisję naczelnika Wydziału Wywiadu Wojskowego „dobrym przykładem” odpowiedzialności po kontrowersjach związanych z atakiem kwasem na aktywistę praw człowieka, jednocześnie wzywając do pełnego i przejrzystego dochodzenia w tej sprawie.
TB Hasanuddin, starszy członek Komisji I Izby Reprezentantów (DPR), powiedział, że szef Służby Wywiadu Strategicznego, generał lejtnant Yudi Abrimantyo, wykazał silną odpowiedzialność moralną, rezygnując po zarzutach związanych z atakiem na Andrie Yunus.
„Kiedy podwładny popełnia wykroczenie, odzwierciedla to wysoki poziom odpowiedzialności moralnej,” powiedział Hasanuddin w Dżakarcie, dodając, że ten ruch powinien stanowić wzór odpowiedzialności i integralności w urzędach publicznych.
Podkreślił jednak, że dymisja nie powinna powstrzymywać postępowania prawnego.
Hasanuddin zaapelował do władz o prowadzenie rzetelnego i przejrzystego śledztwa w sprawie ataku kwasem na aktywistę z Komisji ds. Zaginionych i Ofiar Przemocy
KontraS.
Dowództwo dodało, że dochodzenie nie powinno ograniczać się jedynie do sprawców na miejscu, lecz także zidentyfikować osoby, które planowały lub zaaranżowały incydent.
„To ważne, aby uniknąć wątpliwości i rozczarowania opinii publicznej,” dodał.
Dodał, że parlament ma rolę nadzorczą, również poprzez mechanizmy monitorowania wywiadu, które muszą działać skutecznie, aby sprawa była prowadzona jawnie.
Wcześniej Armia Indonezyjska poinformowała, że stanowisko Służby Wywiadu Strategicznego (Kabais), które wcześniej zajmował Yudi, zostało formalnie przekazane w trakcie trwającego dochodzenia.
Jednak wojsko nie dostarczyło szczegółowych wyjaśnień dotyczących decyzji.
„Musimy przekazać, że w ramach odpowiedzialności doszło do przekazania stanowiska Kabais,” powiedziała Aulia Dwi Nasrullah na briefingu prasowym w siedzibie dowództwa wojskowego w środę.
Osobno Komisja Praw Człowieka Indonezji (Komnas HAM) powiedziała, że rekonwalescencja Andriego Yunusa może potrwać do dwóch lat z powodu ciężkości obrażeń.
Komisarz Saurlin P. Siagian powiedział, że badania medyczne sklasyfikowały obrażenia jako oparzenia spowodowane silnie żrącą substancją.
„Operacje trwają i mogą potrwać od sześciu miesięcy do dwóch lat,” powiedział.
„Pierwsze sześć miesięcy będzie kluczowe w określaniu kierunku rekonwalescencji,” dodał.
Inny komisarz, Pramono Ubaid Tanthowi, powiedział, że leczenie było intensywne, ale stan prawego oka ofiary pozostaje pod oceną.
„Nie mogą jeszcze stwierdzić, czy nastąpi pogorszenie czy poprawa; jest to nadal oceniane,” powiedział.